Puch, pierze i pościel

Za miesiąc Święta Bożego Narodzenia, czas najwyższy więc pomyśleć o prezentach. Mam już, na szczęście, pomysły na większość podarunków – dzieci, jak zawsze, dostaną jakieś zabawki, mąż coś do ubrania albo jeden z jego ulubionych gadżetów, siostra z rodziną – coś do nowego mieszkania. Zostali mi rodzice i teściowie – ale i dla nich chyba też coś wymyśliłam. Kupię im pościel – każdej parze po dużej, dwuosobowej kołdrze oraz dwu poduszkach. Tylko jaką pościel wybrać – czy lepsza będzie pościel, która zawiera puch albo pierze czy może pościel wełniana? A może pościel syntetyczna? Do tej pory, tak jak się orientuję, zarówno moi, jak i męża rodzice używali pościeli puchowej (nie jestem pewna czy to pierze czy puch, ale na pewno jedno albo drugie). Moja mama bardzo ją sobie chwali, bo jest ciepła i lekka. Podobnie myślą moi teściowie. Może teraz więc czas by wypróbowali pościel z wełny? Ostatnimi czasy pojawiło się na rynku pościel wełniana to, o ile wiem, pościel z wełny merynosów, zwłaszcza australijskich i nowozelandzkich. Jest wyjątkowo miękka i zapewnia ciepło, a jednocześnie jego nadmiar jest oddawany do otoczenia. Bardzo ważne są także jej właściwości antyalergiczne i antyreumatyczne, to, że łagodzi różnego rodzaju bóle, a także ma pozytywny wpływ na zaburzenia układu krążenia. Moi rodzice nie mają może tego typu dolegliwości, ale teściowie uskarżają się na bóle stawów, mięśni czy kręgosłupa. Wydaje mi się zatem, że polskim wiele firm oferujących pościel wełnianą, tak więc mam z czego wybierać. Najlepsza pościel wełniana to strzał w dziesiątkę! Pierze i puch niech sobie trochę odpoczną, a rodzice niech przetestują nowy rodzaj pościeli. Teraz tylko muszę zorientować się w jakiej firmie te prezenty kupić, bo wybór jest niemały. Jak już wszystko pokupuję, wystarczy prezenty ładne zapakować i będą sobie czekały w szafie na tegoroczne święta Bożego Narodzenia. Nie mogę się już doczekać, nawet nie obdarowania i otrzymania prezentów, ale świąt samych w sobie.

Dodaj komentarz