Wózki inwalidzkie
Posted in transport, zdrowie on maj 29th, 2008Kiedy to dowiedziałem się, że mojej rodzinie będą potrzebne wózki elektryczne, czy innymi słowy mówiąc wózki inwalidzie byłem w szoku. Nie wiedziałem co mam zrobić. W sumie, to można powiedzieć, że byłem bliski załamaniu, choć znalazł się ktoś, kto pomógł mi to przetrwać. Kiedy to po naszym wypadku samochodowym. A dokładniej naszej stłuczce, choć w sumie można to jednak nazwać wypadkiem. Po prostu znaleźliśmy się w złym miejscu i w złym czasie. Wszyscy! Był poranek – zimowy, więc droga nie była dość dobra, do tego jeszcze widoczność była nieco ograniczona zatem starałem się jechać uważnie. Wracaliśmy właśnie z wakacji, a dokładniej z ferii zimowych. W samochodzie był mój syn – 10 lat, moja córka – 13 lat, moja żona i ja. Kierowałem tak ostrożnie, jak tylko mogłem. W ostatniej chwili zauważyłem, że przed nami na jakąś odległość 50 metrów stoi samochód w poprzek drogi. Nie wiedziałem co mam robić. Zacząłem hamować, jednak nie zdołałem zatrzymać auta przed uderzeniem w przeszkodę. Na to jeszcze dodatkowo najechał inny samochód i wpadł na nas wciskając nas nieco bliżej do auta przed nami. Zdołałem się porozumieć ze wszystkimi członkami mojej rodziny – wszyscy żyli – to było najważniejsze. Przyjechała karetka i nadeszła pomoc. Kiedy w szpitalu okazało się, że tylko ja jestem cały i zdrów, a reszta mojej rodziny będzie potrzebowała wózki elektryczne, nie wiedziałem co mam zrobić. Wózki inwalidzkie dla całej rodziny? Jak to możliwe? Nie mogłem sobie tego wbić do głowy! Jak to możliwe, żeby wszyscy – cała trójka potrzebowała wózki elektryczne? Nie mogłem w to uwierzyć. Chyba nikt by nie mógł w to uwierzyć. Jednak taka była prawda. Lekarze starali się mnie uspokoić, kiedy informowali mnie o tym wszystkim. Jednak nie było to łatwe. Udało się mojemu bratu, który powiedział, że pomoże mi ze wszystkim. Ale żeby wózki elektryczne, wózki inwalidzkie dla całej rodziny? Nie wierzyłem – niestety to była prawda. Wózki elektryczne, wózki elektryczne – jak to możliwe?